ARTYKUŁY

Skurcze tkanki miękkiej powodują 95% bólu ciała i bólów głowy. Ból chroniczny stwierdza się, kiedy lekarz rezygnuje z pomagania danej osobie w bólu! Ból chroniczny diagnozuje się jako stały utrzymujący się ból od 3 a 6 miesięcy. Po tym okresie czasu lekarz uważa taki ból za niewyleczalny. Chroniczny to ładne słowo, określające, że nie ma szansy na poprawę. Kiedy lekarzowi kończą się możliwości leczenia pacjenta w ramach bardzo ograniczonej lekarskiej wizji leczenia chronicznego bólu, wtedy lekarz zaleca silne leki przeciwbólowe i leki przeciwzapalne! W ostatnich badaniach dowiedziono, że 80% osób cierpi na jakąś formę chronicznego bólu. 95% tych osób może żyć życiem całkowicie wolnym od bólu dzięki metodzie Łagodnej Głębokiej Pracy z Ciałem (Sensitive Deep Bodywork). Osoby cierpiące na ból lędźwi, rwę kulszową, ból szczęki (stawu skroniowo-żuchwowego), fibromyalgię, zespół cieśni nadgarstka, łokieć tenisisty, ból barków, ból szyi, ból kolana czy ból biodra mogą żyć w 100% wolne od bólu. Kluczem jest zrozumienie, że 95% bólu pochodzi ze skurczów tkanki miękkiej!!! Potrzebny jest delikatny dotyk w stosunkowo niedługim czasie i wszystko wróci do normy!!! Pacjent może korzystać z takiego leczenia u wyszkolonego specjalisty SDB albo może sam ukończyć program SDB, żeby pomóc sobie samemu i zapobiec nawrotom bólu.

Najczęstszym typem bólu, którego doświadczają ludzie jest ból lędźwi, dlatego przedstawię tutaj typowy proces zdrowienia kogoś, kto z takiego czy innego powodu cierpi na ból lędźwi i poszukuje pomocy. Z kolei najczęstszym pierwszym krokiem takiej cierpiącej osoby jest udanie się do gabinetu lekarza. Lekarz zbiera krótką historię bólu, pewnie zaleca poleżenie w łóżku i parę dni wolnych od pracy. Lekarz przypisze również leki przeciwbólowe i przeciwzapalne, żeby ulżyć symptomom lub pozbyć się tego, co lekarz uważa za jedną z przyczyn problemu - zapalenie, określane także jako funkcjonalne zapalenie stawów. Lekarze diagnozują artretyzm, kiedy nie wiedzą skąd pochodzi ból. Funkcjonalne zapalenie stawów nigdy nie wywołuje bólu pleców! Dobrze będzie jeśli ból zniknie. W 95% przypadków takie formy leczenia są nieskuteczne. Lekarze nie są szkoleni aby rozumieć, diagnozować i leczyć ból mięśniowo-szkieletowy. Podążając za błędną diagnozą wielu lekarzy nie przyzna się do niewiedzy na temat tego typu problemów i powie pacjentom, żeby po prostu dali sobie odpocząć z nadzieją, że obszar zapalny się uspokoi i uleczy. Bóle pleców i szyi są epidemią na całym świecie. Szacuje się, że 80% ludzi cierpi na ból pleców. Więcej ludzi trafia do szpitala i jest niezdolnych do pracy z powodu skurczów tkanki miękkiej niż
z powodu jakichkolwiek innych chorób. Ból pleców to nie jest problem z dyskiem czy stawami. Prawdziwym źródłem problemu jest skurcz tkanki miękkiej. Nie tam żadnego uszkodzenia!! i człowiek nie musi żyć z bólem pleców. Problemy z dyskiem są przyczyną tylko 5% bólu pleców i szyi.

Jeśli pacjent nie zdrowieje, lekarz wysyła go na prześwietlenia, a następnie trzymając zdjęcie rentgenowskie pod światło, analizuje je i być może zobaczy, że zdjęcie pokazuje zmniejszoną przestrzeń pomiędzy dwoma kręgami lędźwiowymi. „A-ha” - mówi do pacjenta. „Ma Pan/i problem zwyrodnieniowy z dyskiem”,  „Albo przepuklinę jądra galaretowatego (dysku)”, stwierdzenie, które wystrasza pacjenta i wywołuje różnego rodzaju koszmarne scenariusze związane z kalectwem. Słowo „dysk” w tym kontekście jest skrótem na krążki międzykręgowe, wyspecjalizowaną tkankę w kształcie dysku, która zarówno oddziela jak i łączy kości kręgosłupa. Centrum dysku, nazywane jądrem, zawiera płyn podobny do oleju o dużej, lepkiej konsystencji, którego zadaniem jest łagodzenie wstrząsów wywołanych ruchami ciała takimi jak wstawanie, chodzenie, bieganie itp. Zewnętrzny pierścień dysku składa się z serii gęsto utkanych sieci tkanki włóknistej, która trzyma jądro miażdżyste na miejscu, zapewniając strukturę i siłę. Dyski działają jak hydrauliczne amortyzatory chroniące cenny kręgosłup i wszystkie delikatne kości ułożone jedna na drugiej, które go tworzą przed wpływem codziennych czynności. Tworzą również przestrzeń pomiędzy kręgami, tak aby nerwy rdzeniowe nie zostały ściśnięte.

 

Zdjęcie rentgenowskie, na którym lekarz może zobaczyć zmniejszoną przestrzeń pomiędzy dwoma kręgami, powiedzmy pomiędzy L4 a L5, czwartym i piątym kręgiem lędźwiowym i może na tej podstawie wyciągnąć wniosek, że dysk, który amortyzował te dwie kości uległ zwyrodnieniu.

Lekarz może przypuszczać, że dysk uległ zwyrodnieniu, co by oznaczało, że zewnętrzny pierścień uległ przerwaniu i z jądra miażdżystego zaczyna wyciekać płyn, co jeszcze bardziej zmniejsza przestrzeń między kręgami (tylko w 5% przypadków), tworząc nacisk na jeden lub więcej nerwów rdzeniowych, powodując ból, słabość lub odrętwienie, które mogą być wyczuwalne w nogach - stopach i ramionach - rękach.

Po zdiagnozowaniu problemu, lekarz odeśle klienta do fizjoterapeuty, który będzie korzystał z ćwiczeń na rozciąganie kręgosłupa, aby stworzyć więcej przestrzeni pomiędzy kręgami z nadzieją, że dysk wsunie się na prawidłowe miejsce. Kiedy to zawiedzie, lekarz zaleci operację. W tym drugim przypadku, lekarz wyśle pacjenta do chirurga ortopedy, który zrobi mu serię badań, w tym rezonans magnetyczny, żeby zobaczyć czy tkanka miękka dysku nie została rozerwana i nie narusza nerwu. Następnie lekarze zaleci operację.

 

Pamiętaj, że w 95% przypadków dysk nie ma nic wspólnego z bólem. Ból jest spowodowany przez skurcze tkanki miękkiej. Jednak ból został źle zdiagnozowany i zalecone leczenie problemów z dyskiem nie może zadziałać, ponieważ problemem tutaj są skurcze tkanki miękkiej. Pacjent godzi się z tym, że będzie musiał żyć z bólem. Wcześniej cieszył się tańcem, a teraz to jest dla niego zbyt bolesne. Boli też bieganie, więc pacjent przestaje biegać. Podnoszenie i schylanie się do przodu budzi lęk. Jak pacjent siedzi, a ból narasta. Nie jest w stanie żyć bez bólu.

Skurcze tkanki miękkiej powodują 95% bólu ciała i głowy!
Powodem bólu są chroniczne i silne skurcze tkanki miękkiej.

Każdy z nas ma mięśnie, które się chronicznie kurczą tworząc sztywne wzorce przytrzymania w całym ciele, ale w większości przypadków nie odczuwamy tego jako bólu, ponieważ na pewnych poziomie skurczów układ nerwowy odcina się na odczuwanie doznań z ciała; nie czujemy tej części naszego ciała; tracimy odczucia z ciała i w ich miejsce ciało staje się odrętwiałe. Ale jeśli nagle zdarzy się nam np. jakiś stres, emocjonalny czy psychiczny, problem zaczyna stwarzać nam trudności w związkach lub w pracy – mięśnie będą się kurczyć jeszcze bardziej, tak aż ciało zacznie to odbierać jako ból. Większość ludzi wie jak to jest doświadczyć skurczu w łydce lub stopie - nagle mięśnie przechodzą w stan bolesnych skurczy, tworząc wielki węzeł, który jest potwornie bolesny, ale na szczęście nie trwa to długo. Ten ból, często doświadczany przy uprawianiu sportu, jest powodowany przez mięśnie kurczące się do dużo większego stopnia niż normalnie. Tak jak powiedziałem, wszyscy doświadczamy chronicznych skurczy na skórze, w mięśniach,  powięziach i więzadłach, ale ten poziom skurczy nie powoduje bólu, do momentu kiedy nie dołoży się do tego dodatkowy stres, który wywoła większe skurcze, powodując, że odczucia z tkanki miękkiej przekroczą prób odrętwienia i wejdą w wyższy rejestr bólu, którego możemy doświadczać w skali pomiędzy bólem mięśni aż do potwornego skurczu mięśni. Kiedy doświadczamy tego typu bólu pleców, pierwszą rzeczą, którą większość ludzi wtedy mówi to: „Mam coś w lędźwiach”. Tak nas nauczono o tym myśleć, że ten problem jest w kościach, dyskach i stawach.

Tekst: Satyarthi Peloquin