ARTYKUŁY

Innym aspektem bólu jest jego oddziaływanie na układ nerwowy, ponieważ to mózg wysyła informacje do mięśni przekazując im: „Potrzebuję się trzymać, potrzebuję się trzymać w ten sposób”. Udało mi się zdobyć kontrolę nad płaczem i wściekłością. Nie wyrażam ani nie przyznaję się do uczuć. Trzymam je w ukryciu w nieświadomości. Mięśnie dostosowują się, kurczą się i wysyłają ten sam przekaz do powięzi, które otaczają skurcze mięśniowe i utrzymują je w miejscu powodując ich twardnienie i skrócenie. Klient doświadcza problemów emocjonalnych, czuje stres czy lęk, albo doświadcza trudności w pracy czy w związku. Jedną z pierwszych obron ciała w stresie emocjonalnym jest skurczenie mięśni, gotowość do ucieczki, walki lub zastygnięcia – pierwotnych instynktownych reakcji wobec zagrożenia.


Jeśli jednak nie ma siły do walki czy ucieczki pod naporem trwającej stresującej sytuacji, mięśnie pozostaną napięte utrzymując skurcze do momentu, aż skurcze staną się chronicznym nawykiem czy wzorcem zamrożenie w skurczu …… podtrzymywane przez negatywne  przekonania, lęk i wstyd.

Innymi słowy, nasze ciała są zewnętrzną manifestacją naszego wewnętrznego emocjonalnego i psychicznego życia. Kiedy ludzie przychodzą do mnie i pytam się ich: „Co wywołało u nich ból w dolnej części pleców?”, zwykle odpowiadają, że „Śpię na zbyt twardym łóżku”, albo „Musiałem coś podnieść w niewłaściwy sposób”. Zwykle wiążą ból z jakąś czynnością. Bardzo rzadko wiążą go ze swoim życiem emocjonalnym i psychicznym. Dlatego zwykle muszę trochę ich popytać, żeby pomóc im zobaczyć stres w ich życiu i pomóc im zrozumieć jak większość ich problemów z plecami zaczęła się od problemów psychologicznych i emocjonalnych, które manifestują się w ciele jako boleśnie skurczona tkanka miękka.

Nastawienie postawy i skurcze mięśni
Jak już wcześniej wspomniałem w tym opracowaniu, jedna z najczęstszych przyczyn bólu mięśniowo-szkieletowego pojawią się wtedy, kiedy postawa ciała jest zaburzona. Powoduje to ucisk ponieważ ciążenie, w oddziaływaniu którego nieustannie jesteśmy, cały czas ciągnie nas w dół w stronę ziemi. Kiedy np. moja miednica jest wychylona za bardzo do przodu, zwiększony łuk wygięcia mojego kręgosłupa oznacza, że niższe kręgi nie mogą dostarczyć dobrej podstawy dla tych kręgów, które są ponad nimi. Kiedy te kręgi nie mają oparcia, rolę wsparcia przejmuje tkanka powięziowa – tkanka miękka, która musi mocno chwycić kości i dobrze je trzymać, jednocześnie przy tym coraz bardziej twardniejąc, tworząc coraz więcej skurczów.
Kiedy pracuję z bólem, najpierw pracuję nad uwalnianiem symptomów, w tym skurczów mięśni, ale jednocześnie patrzę na całość struktury ciała, w jakiej relacji jest jedna część w stosunku do drugiej, rozpoczynając pracę nad integracją tych części tak, aby wyrównać postawę. Nazywam to tworzeniem równowagi strukturalnej. Następnie, kiedy skurcz mięśnia jest uwolniony i ból mija, klient nie wraca do tego samego stanu, ponieważ jego ciało jest już wtedy lepiej wyrównane, a mięśnie rozluźnione.

 

Artykuł Satyarthi Peloquin