ARTYKUŁY

Czy qigong jest dla każdego? Czy jeśli praktykuję tę formę ruchu zacznę wyznawać taoizm? Czy jak ten sposób pracy z ciałem może właściwie zmienić moje życie? Jakie są korzyści i ograniczenia związane z tą starożytną chińską praktyką? Simon Calder, nauczyciel qigong z ponad 25 letnim doświadczeniem, wyjaśnia esencję tę zapomnianej sztuki ruchu.

Jak to się stało, że zacząłeś ćwiczyć qigong?

Zacząłem kiedy miałem 17 lat z Mistrzem Choy, który właśnie wtedy przeprowadził się do Wielkiej Brytanii. Po tym, jak bardzo poważnie uszkodziłem sobie kręgosłup, to qigong naprawił moje ciało. Nie mogłem właściwie się poruszać, ani chodzić przez ponad rok, więc możesz sobie wyobrazić, jak wielka była moja determinacja, aby znaleźć metodę, która mnie uzdrowi. I tą metodą okazał się qigong, który dał mi jednocześnie stabilność i płynność, elastyczność w ciele. I zmienił całą jego częstotliwość.

Co właściwie dzieje się w ciele podczas tej praktyki?

Qigong wzmacnia tkanki, stawy i organy wewnętrzne. Z drugiej strony – choć wzmacnia stawy, sprawia, że są wciąż nawilżone i uwolnione  z napięć, a to pomaga zbudować lepsze i mocniejsze, bardziej wydajne ciało. Stajemy się coraz bardziej połączeni z ruchem oraz z oddechem, tworzymy dzięki temu głębokie połączenie z naszym polem energetycznym, które nas wspiera i odżywia nasze życie. 

Mówisz o polu energetycznym, ale powiedzmy jeszcze coś o korzyściach qigongu na poziomie fizycznym

Są różne szkoły qigongu, główna, którą ja praktykuję i którą zalecam do praktykowania jako pierwszą i podstawową metodę jest Medyczny Qigong, który ma na celu uzdrowienie i wzmocnienie ciała. W qigongu zaczynamy od wyśrodkowywania ciała fizycznego, poprawy naszej postawy. A co więcej,  qigong podbija system odpornościowy i utrzymuje Twój organizm w młodości, elastyczności i pełni sił witalnych. Energetyczne uziemienie i wycentrowanie są korzyściami, jakie uzyskujemy dzięki praktyce. Dzięki nim jesteśmy obecni w ciele. Jeśli ciało jest poddane stresowi, jest pospinane, skurczone, gotowe do walki lub ucieczki, a to kosztuje je dużo energii.   Kiedy uczymy się jak stać w relaksie, to zaczyna się nauka o energetycznym uziemieniu - możemy trwać nieruchomo w pozycji i ufać, że ciało nas wspiera. I nie chodzi mi o wycofanie czy tłumienie emocji, ale raczej widzenie ich jasno, bycie przy tym, co powstaje w głowie i w ciele bez zatracania się w tym. Nie chcę przez to powiedzieć, że Twoja głowa czy myśli to coś złego, nie chodzi o wyłączenie głowy lub ucieczkę od niej, ale o bycie ze wszystkimi częściami swojego jestestwa w harmonii.   

Jak zatem qigong wpływa na nasz system nerwowy?

Qigong pomaga go uspokoić i odżywić. Współczesny świat naraża ten system na stres, a stres zmniejsza naszą umiejętność do prawidłowego funkcjonowania. I po jakimś czasie pojawia się wypalenie i problemy układu nerwowego. Za silny system nerwowy sprawia, że funkcjonujemy wydajnie, nasz umysł jest silny, jasny i ma umiejętność koncentracji. Podstawowym zadaniem medycznej odmiany qigongu jest wzmacnianie nerek, systemu nerwowego i mózgu.   

No i nawilżanie stawów - często o tym wspominasz podczas prowadzenia zajęć

Qigong to praktyka łagodna jak płynąca woda.  Dzięki tej łagodności rozmiękczamy nasze tkanki i stawy, aby stały się bardziej otwarte i giętkie, pojawia się substancja maziowej w stawach, a zastoje energetyczne i zastoje przepływu krwi, które powodują ból i choroby, są usuwane. Gdy ciało się starzeje, zaczyna także wysychać, nie ma więc lepszej praktyki na to, by utrzymać nas w młodości i nawilżeniu.  Jeśli więc Twoją główną praktyką jest praktyka ognia, taka na przykład jak intensywne bieganie, trening fitnessowe czy crossfit, zaciskasz i kurczysz zarówno mięśnie jak i stawy, powodując ich sztywność i zmęczenie. Jeśli zaczniesz wprowadzać do pracy z ciałem miękką praktykę wody (mając w świadomości to, że jesteśmy w 75 procentach złożeni z wody) włókna kolagenowe będą w świetnym stanie i kwas hialuronowy, który wiąże wodę w skórze, będzie na wysokim poziomie, a wszystkie toksyny, jak choćby kwas mlekowy będą usuwane z mięśni i stawów. Dzięki temu ciało odzyska balans i zacznie poruszać się naturalnie. 

Praktyka wody, praktyka ognia…Co to właściwie znaczy?

Powiedzmy, że idziemy na siłownię. Gdy zaczynamy ćwiczenia, nasze ciało jest chłodne, ale poj jakimś czasie zaczyna się rozgrzewać, więc zdejmujemy bluzy czy koszulki, pocimy się i można wtedy zacząć sobie zadawać pytanie, jaka jest moja praktyka - czy to ogień czy woda.  I to oczywiście, praktyka ognia, ponieważ wzrasta temperatura. A to, co powoduje wzrost temperatury i ciepło, to skurcze mięśni, i napięcie, które wnosi także do systemu sporo kwasu mlekowego, kompresji stawów i więzadeł,i zmniejsza nasze zasoby energetyczne. To dlatego atleci są podatni na choroby i mają obniżoną odporność. Podstawą praktyki wody jest miękka płynność, przeciwieństwo napięć i kurczenia mięśni i tkanek.

Czyli qigong to praktyka wody, nie ognia, mimo że czasami także wnosi ciepło do organizmu?

Jak tylko nauczymy się łagodnej praktyki, która nie powoduje zacisków w ciele, zyskamy miękkość i giętkość oraz wzniesiemy się na wyższy poziom energetyczny. Qigong zapewnia nam naturalny stan wyrównania, wycentrowania i dobrego samopoczucia bez sztywności i napięć. Podstawą jest woda, ale na tej bazie możemy także doświadczać innych jakości i wciąż utrzymywać nasze ciało w balansie. Ale najpierw potrzebujemy tej miękkości, łagodnego ruchu, który rozwiązuje napięcia i sprawia, że nasze ciało będzie się poruszać płynnie. 

I nie muszę do tego używać taoizmu?

Oczywście, że nie (śmiech). Nie ma tu ani Ganeshy, ani Shivy, ani Shakti. To bardzo użyteczna, praktyczna, a nie mistyczna forma ruchu. Nie ma żadnych wymogów, które trzeba spełnić, aby zacząć ją praktykować. JEśli poruszamy energią “qi”, szukamy tego, co nazywa się “gong” – czyli praktyki. Wtedy spoglądamy także asany w jodze i okazuje się, że to dokładnie to samo, tyle, że w qigongu zamiast trwać w pozycjach ruszamy się, wciąż poruszać energię w ciele.

Przyjmując, że tym wszystkim, co powiedziałeś dotąd przekonujesz mnie do praktyki, nie mam nauczyciela, więc włączam YT i nie wiem, czy moje ciało jest gotowe do tego rodzaju ruchu?

Qigong na swoim podstawowym poziomie jest bardzo prosty, dlatego może być wykonywany zarówno przez pięcio- jak i osiemdziesięciopięciolatka. YT może pomóc nam zrozumieć podstawy, ale dopiero nauczyciel może nam pokazać, co dzieje się naprawdę w ruchu i oddechu przy tej praktyce. To tak jak z ładnym tortem - wygląda ładnie i prosto, ale gdybyśmy sięgnęli głębiej wiedzielibyśmy, że ma warstwy, które składają się na tę prostotę i piękno.  Do praktyki nie musisz mieć jednak żadnego przygotowania.

To czy mogę robić coś źle/niewłaściwie?

Jest pewna, ustalona struktura, jeśli chodzi o wyrównanie w ciele, odpowiedni sposób oddechu czy uważność. Dopiero gdy nauczysz się, jak wytwarzać duże zasoby energetyczne w ciele, potrzebujesz doświadczenia, by wiedzieć, co z nimi robi i jak prawidłowo z nimi pracować. Ale nie przejmuj się, przed tym czasem nauczysz się właściwej techniki, pod warunkiem jednak, że znajdziesz dobrego nauczyciela.